Kategoria:Praca

Jak dostałem pracę jako Frontend Developer?

  • Czas potrzebny na przeczytanie:6 minut
  • Opublikowane:30 sierpnia 2021

Czy w 2021 roku początkujący programista może liczyć na znalezienie pracy? Oczywiście, że tak. Bez studiów informatycznych. Bez większego doświadczenia komercyjnego. Wystarczy wysłać jedno, jedyne CV... Czyli o tym, jak zostałem Frontend Developerem!

Początki nauki

Ohh boy, początki bywają trudne i to tyczy się chyba każdej dziedziny w naszym życiu. Niezależenie czy zaczynamy jeździć na rowerze, czy stawiamy swoje pierwsze kroki w nauce kodowania - zawsze jest trudno.

Nie inaczej było w moim przypadku. Po kilku "zabawach" w C++ postanowiłem wziąć się za programowanie "na poważnie", kupiłem swoją pierwszą książkę o JavaScripcie! Niestety, ale okazała się strasznym crapem, nie oferowała niczego poza ładną okładką, jednym słowem tragedia.

Jak myślisz, na co przyszedł czas po książce? Nic bardziej mylnego, kursy online! W moje ręce wpadły zarówno te polskojęzyczne, jak i te prowadzone w języku angielskim. Z kursami dla początkujących (darmowymi i płatnymi) mam kilka problemów... Zarówno to, jak i ogólnie, temat skutecznej nauki zasługuje na osoby artykuł 🤓

Pamiętam, jak w pierwszych miesiącach nauki odczuwałem emocjonalny rollercoaster. Z jednej strony wszystko było nieznane, ale ciekawe. Poczucie satysfakcji, gdy udało mi się napisać kawałek działającego kodu to coś świetnego! Po okresie takiej euforii prędzej czy później nastawał okres przygnębienia... Doskwierał mi wtedy znany syndrom oszusta.

Po jakimś czasie, wraz ze zrealizowanymi projektami i zmianą podejścia do nauki, ta sytuacja się normowała. Mały oszust w mojej głowie nie zniknął, ale pojawiał się zdecydowanie rzadziej, nie był też tak destrukcyjny jak na początku. Rosła moja samoświadomość jako developera, coraz bardziej znałem swoje słabości i rzeczy, nad którymi muszę popracować. Oczywiście nie było idealnie. Nigdy nie będzie.

Co dalej?

W maju tego roku skończyłem szkołę średnią, wtedy mijało 2.5 roku od startu z programowaniem. Mógłbym się zastanawiać co dalej, w końcu na grupach i forach programistycznych największym zainteresowaniem cieszą się dyskusje o sensowności pójścia na studia informatyczne. Jednak ja tę decyzję podjąłem znacznie wcześniej, będę szukał pracy! Odrzucała mnie wizja spędzenia na uczelni kilku dodatkowych lat mojego życia oraz nauka niepotrzebnych rzeczy. Argumenty zwolenników również w żaden sposób mnie przekonywały... Czy twierdzę, że studia są całkowicie nieprzydatne? Nie. Po prostu wiedziałem, że w tamtym momencie mojego życia, studia po prostu nie są dla mnie.

W tym okresie wiedziałem, że mam solidne podstawy do szukania pracy. Projekty na GitHubie, rok doświadczenia komercyjnego, prężnie działający blog oraz bycie aktywnym w społeczności. Jednak cały czas, z tyłu głowy, pojawiała mi się myśl o ewentualnym niepowodzeniu i całkowitym zaprzepaszczeniu wcześniej ustalonego planu...

Poszukiwania czas zacząć

No właśnie, jak to było z tymi poszukiwaniami? Moja strategia była prosta, ale konkretna. Zamiast iść w masówkę i rzucać CV na prawo i lewo, licząc, że zadziała efekt skali i "w końcu ktoś odpisze", postanowiłem się skupić na jednej, konkretnej firmie.

O AppUnite dowiedziałem się od pracujących tam znajomych. Opowiadali mi o projektach, kulturze i atmosferze w firmie. To, co usłyszałem na tyle mi się spodobało, że postanowiłem sfocusować się właśnie na nich i spróbować swoich sił na rekrutacji. Jak mi poszło?

Rekrutacja

Po wysłaniu CV nie musiałem długo czekać... Bang! Dostałem maila z zaproszeniem na zdalną rozmowę. Byłem jednocześnie mega podjarany, ale odczuwałem (jeszcze nie aż tak duży) stres. Moja rekrutacja miała składać się standardowo z dwóch części - miękkiej i technicznej.

Ta pierwsza była nastawiona na poznanie się lepiej. Klasycznie, czy kandydat pasuję do firmy i na odwrót. Poza wymienieniem "podstawowych informacji" pogadaliśmy trochę o moim doświadczeniu, bardziej od strony biznesowej, niż tej technicznej oraz o nastawieniu do pracy, moich celach itp.

Rozmowy miękkie w naszej branży wyglądają bardzo podobnie i działają w ramach pewnego schematu - poznanie kandydata, czasami jakieś sprawdzenie języka angielskiego czy skilli miękkich w zakresie komunikacji z zespołem/klientem itp. Rekrutacja techniczna to już inna bajka. Na takich rozmowach możemy się spodziewać wszystkiego - faktycznej rozmowy z jakimiś pytaniami/ wymianą doświadczenia, zadania do zrobienia, live codingu, opcji jest naprawdę sporo...

Na szczęście mi trafiła się klasyczna rozmowa. Czemu na szczęście? Zadania do zrobienia potrafią zająć nawet do kilku(nastu?) godzin, a live coding to, przynajmniej dla mnie, dodatkowy stres. Całość faktycznie wyglądała jak rozmowa, wymiana doświadczeń i ogólnie pogadanie o kodzie. Oczywiście nie zabrakło stricte pytań technicznych, rozmowy o doświadczeniu czy radzeniu sobie z problemami, ale całość była utrzymana w bardzo spoko atmosferze.

Jak myślisz, jaki był odzew? Dwa dni później dostałem telefon - "Welcome on board Olaf!"

Jak się wyróżnić?

No dobra Olaf, cool story bro, ale konkrety, jak się wyróżnić? Nie ma złotego środka. Mógłbym powiedzieć tylko tyle, bo taka faktycznie jest prawda. Nikt nie ma złotego przepisu, który pozwoli Ci znaleźć pracę. Nie będę więc tutaj niczego wymyślał, po prostu powiem Ci co u mnie faktycznie zadziałało, potwierdzone info ;)

Portfolio

Wszystkie moje projekty dostępne są na moim GitHubie. Najważniejszą radę jakbym mógł Ci przekazać odnośnie projektów do portfolio to, aby się nimi za bardzo nie przejmować. Wymyślony przez Ciebie projekt nigdy nie będzie idealny, a najgorsze jest to, że po paru miesiącach Twojego rozwoju i tak uznasz, że napisany przez Ciebie kod nadaje się do wyrzucenia.

A co z technologiami? Ja do każdego następnego projektu wybierałem technologie, których chciałem się nauczyć, nawet jeśli nie znałem w ogóle danej technologii lub znałem ją bardzo słabo. Taki typ nauki u mnie sprawdzał się idealnie.

Okej wszystko super, ale jak projekty wykonywać? Odpowiem jak na rasowego programiste przystało - "To zależy". I mówię serio. Jeśli dopiero zaczynasz, to nie zrobisz klona facebooka, z drugiej strony, jeśli masz już jakieś umiejętności, to według mnie stratą czasu jest robienie kolejnej todo listy. Ważne jest, tak jak w przypadku technologii, mierzenie wysoko.

Doświadczenie

Uuu pojawił się prawdziwy temat tabu. Nie ma się co dziwić, w końcu często spotykamy się z tym że nawet na te "początkowe" stanowiska wymagane jest doświadczenie komercyjne. Jak więc je zdobyć?

Widzę trzy potencjalne opcje - załapać się gdzieś na staż, kontrybuować do projektów open source lub zająć się freelancem. Ja wybrałem tę trzecią opcję, przez ponad rok razem z grupą innych programistów realizowałem różne projekty komercyjne.

Szczerze polecam takie rozwiązanie. Współpraca z innymi nie rozwinęła mnie wyłącznie w sferze technologicznej, ale przede wszystkim pozwoliła mi lepiej się komunikować i pracować w grupie.

Społeczność

Pamiętam, że już od samych początków z programowaniem należałem do różnych frontendowych społeczności. Na samym początku jedyną moją rolą było zadawanie pytań, ale z czasem pomyślałem, że tak jak kiedyś mi ktoś pomagał, tak ja teraz będę starał się pomagać innym.

Jak działanie w takich społecznościach może pomóc Ci znaleźć pracę? Po pierwsze i najważniejsze - dajesz się poznać ludziom. Nikogo nie trzeba przekonywać, że znajomości w życiu są ważne, nie inaczej jest w tym przypadku.

W moim przypadku, poza działaniem w społeczności, prowadziłem aktywnie tego bloga, co pozwoliło mi pokazać się światu jeszcze bardziej.

Jak wygląda rynek?

Dobra, ale jak naprawdę wygląda rynek pracy? Po mojej historii mógłbyś stwierdzić, że nic tylko aplikować! Bardzo prawdopodobne, że miałbyś rację :) Wiele osób przeciąga decyzję o złożeniu CV, często niesłusznie.

W przeciągu ostatniego roku kilkunastu moich znajomych znalazło pracę, głównie zdalnie, ale część z nich pracuje również na miejscu. Ile więc wysłali CV? Różnie, niektórym się udało za pierwszym, drugim, dziesiątym podejściem, a inni podchodzili spokojnie pod dwu, a nawet trzy cyfrowe wyniki.

Oprócz wcześniej wspomnianych czynników, według mnie wpływ na Twoją aplikacje, ma również Twoje podejście. Moim zdaniem, jeśli skupisz się konkretnie na danej firmie (lub kilku), zrobisz potrzebny research, dowiesz się czym dana firma się zajmuje i jak możesz jej pomóc, Twoje szanse będą większe. Oczywiście takie rozwiązanie ma swoje minusy, a konkretnie jeden - czas. Jeśli pójdziesz w masówkę i będziesz wysyłał wysyłał CV na potęgę, w końcu zadziała "efekt skali" i najprawdopodobniej ktoś Cię w końcu zaprosi na rozmowę. Twój wybór.

Podsumowanie

O poszukiwaniach pracy można jeszcze wiele pisać, chociaż mam nadzieję, że tym wpisem rozjaśniłem Ci trochę jak to może wyglądać, a przynajmniej jak wyglądało w moim przypadku.

Do usłyszenia!

O autorze

Olaf Sulich

Olaf jest Frontend Developerem, blogerem i nosi rybacki kapelusz 🎩 Pisze o wszystkim co związane z frontendem, ale nie boi się backendu i designów 🦾 Ma głowę pełną pomysłów i nadzieję, że znajdziesz tutaj coś dla siebie!